Śmiesznie, gorzko, czule… Książka, o której marzę.
Kocham strzały w pysk z samego rana! No kurde, nic mnie tak nie budzi jak powiew lodowego powietrza w gaciach od piżamy, bo wyskoczyłam w trzy sekundy, żeby moje dziecko – w przeciągającym się wieku chmurnym, na…
Była moim lekarstwem. Antidotum na lęk i psią fobię. Idealna do przytulenia, miękka i łagodna. Cierpliwa. Nie zostawiała włosów nie niszczyła mebli, spała w naszych nogach i jadła z nami. Z talerzy. W ogóle nie pamiętam żadnych…
Babcia i Oma. Dwie kobiety z dwóch różnych światów. Matki moich rodziców. Moimi oczyma, zapisane we mnie.
Esej „Stopy względnie kształtne do szpilek (…)” to moja odpowiedź na konkurs literacki, ogłoszony przez Vouge, na temat: „Moda i tożsamość. Co to znaczy, że przez ubiór możemy wyrazić siebie”. Zastanawiam się w nim, co mnie tak…
Dociera do mnie od niedawna, jak wielkie miał dla mnie znaczenie. Mój „własny pokój”, który oddałam córce w czasie pandemii. Głupia konieczność, bo nie można było do jej pokoju przenieść komputera. Może zresztą wtedy nikt o tym…
Od kilku dni wieje. Pamiętam, że zapowiadano silne wiatry, choć najczęściej nie zwracam uwagi na esemesowe alerty pogodowe. Gdy przychodzą odbieram je jak natrętne reklamy, nie myślę, by mnie szczególnie dotyczyły. Fizycznie nic mi nie robią przecież…
Nie lubię, gdy wieje smutkiem i śmierdzi konfliktem międzypokoleniowym. Nie chcę tego. Nie tłumaczę się jednak, że właściwie nie to mam na myśli, bo chyba trochę mam, skoro wezbrało we mnie, no, kurczę, falą emocji! Przeniosło mnie…
Tata o pięknej twarzy i czułych dłoniach Był tylko przez chwilę. Ciekaw, dlaczego kanapkę z pasztetem zagryzam jabłkiem; Kręcił mną samoloty na leśnej polanie; Trzymał mnie za ręce, bym mogła czuć, że płynę w w głębokim basenie.…
Kiedy zadzwonił telefon, pędziłam autostradą A4 z Wrocławia do Krakowa. W poczuciu absolutnej wolności, nie myśląc o żadnych niespełnionych pragnieniach i potrzebach. Nasze życie wydawało się dobre. Od jakiegoś czasu nie rozmawialiśmy o tym, czego mieć nie…