Śmiesznie, gorzko, czule… Książka, o której marzę.
Piękny miesiąc grudzień Stała na rogu Marszałkowskiej i Hożej w tym pierwszym grudniowym śniegu, który skrzył się na jej długim, srebrzysto-szarym płaszczu i puszystym, błękitnym szalu, splątanym luźno wokół ramion, błyskał mokrymi drobinkami w falach brązowych włosów,…
Tak mi przychodzi na myśl, że to jest nie tylko o tym, że mam w głowie szczególny pierdolnik, ale przede wszystkim o wytyczaniu granic, samej sobie i temu głosowi wewnętrznemu, co się ostatnio modnie nazywa Krytykiem Wewnętrznym,…
Budzi mnie myśl, żeby posprzątać. Muszę wstać z podłogi. Zawieszam wzrok na jaskrawej plamie słońca na ścianie niczym oknie do innego życia, z cieniem zakurzonej palmy, stojącej pod oknem. Na cieniu nie widać kurzu. Na podłodze tak.…
Słyszę jego pazury na posadzce przedpokoju, jak biegnie do drzwi, jego nos węszący u progu, gdy przekręcam klucz w zamku…..słyszę życie! Wrócił! Został zwrócony! On się nie zgadza na zwrot „zwrócony”, przecież niczego mi nie zabrał! Ledwo przymykam…
Spotykam ją pierwszego dnia. Jest jak stara przyjaciółka, gdy poklepuje materac swojego łóżka, zachęcając mnie, bym usiadła koło niej i pokazuje mi działanie aplikacji, której używa w trasie. Ma za sobą pierwszy dzień wędrówki. Ja moją zaczynam…
Nie pytajcie o prawdę. Ona nie istnieje. (luty, 2024) ********** Bez ostrzeżenia spadają lawiny… albo to takie ludzkie, ignorować niebezpieczeństwo… Gdy się wydarza nieszczęście, stajemy jak głupi, zupełnie niegotowi, nierozumiejący, bez zgody na to, że spod lawiny…
Cielesność Funkcjonuję na krawędzi. Kroczę raz słonecznym grzbietem, raz mrocznym wąwozem. W duszy grają mi wszystkie emocje, najczęściej w kakofonicznej dysharmonii. Od lat nie znajduję równowagi. Nienawidzę mojego ciała i narcystycznie je kocham. Zwalczam i wielbię. Akceptuję…
Widzę go jeszcze czasem na ulicach, ale jest dla mnie obiektem prawie muzealnym, przy którym odżywają dziecięce wspomnienia. Wzbudza zdziwienie, jakim cudem mieścił całą rodzinę – długiego, chudego tatę, pulchną mamę, 2 dziewczynki między drugim i piątym…
16. marca 2023 Siedzę w aucie pod stajnią. Trochę jak na szpilkach, z telefonem w ręce. Bo wiem, że Gosia zaraz będzie w domu i sprawdzi wynik porannego badania. Najpierw wysyła wykrzykniki: „Nie rozumiem wyniku!!!”. Nie wie,…
Kiedy nie piszę, wychodzę z wprawy, trudno mi zebrać myśli. Mam tak czasem, kilka dni lub nawet tygodni, kiedy nie znajduję czasu na pisanie. Mam wtedy wrażenie, że moje myśli wyparowują, właściwie mam uczucie niemyślenia, takiego zastygania…
Czuję poezję różowego świtu. Chłonę i podziwiam. Jednak poranne wstawanie kojarzy mi się z kieratem. W dzieciństwie mama nas straszyła, że jeśli się nie będziemy uczyć, będziemy pracować na górniczej płuczce, od czwartej rano. Nie mam pewności,…
Matka – pierwsza kobieta w życiu każdego człowieka, pierwszy człowiek, naturalny sprzymierzeniec. Od niej wszystko zależy. To cholernie niesprawiedliwe. W matce spotyka się miłość i nienawiść. Jest jak niezwykle pojemne naczynie. Z jednej strony wszystko zniesie, z…
Dziś, 6. kwietnia, mija 42. rocznica śmierci mojego taty. Ocalam pamięć o nim. Dla siebie. Mimo, że go prawie nie doświadczyłam – nie odprowadził mnie pierwszego dnia do szkoły, nie doradzał w sprawie studiów, nie robił awantur…