-
W głębi i na powierzchni. Myśli zebrane albo kronika końca niedokończonego.

Nie pytajcie o prawdę. Ona nie istnieje. (luty, 2024) ********** Bez ostrzeżenia spadają lawiny… albo to takie ludzkie, ignorować niebezpieczeństwo… Gdy się wydarza nieszczęście, stajemy jak głupi, zupełnie niegotowi, nierozumiejący, bez zgody na to, że spod lawiny nie ma czego zbierać. ********** Na dnie duszy, z której ulatują ptaki miłości i zamykają się drzwi raju,…
-
Miłość i wina.

Była moim lekarstwem. Antidotum na lęk i psią fobię. Idealna do przytulenia, miękka i łagodna. Cierpliwa. Nie zostawiała włosów nie niszczyła mebli, spała w naszych nogach i jadła z nami. Z talerzy. W ogóle nie pamiętam żadnych psich misek, ani specjalnej karmy. Jadła wszystko z nami, nawet czekoladę. Przybiegała na dźwięk otwierania szafki i szelest…
-
Przy stole z babcią i omą

Babcia i Oma. Dwie kobiety z dwóch różnych światów. Matki moich rodziców. Moimi oczyma, zapisane we mnie.



