-
Bajania, ballady, z przeszłości dziady. Czyli dlaczego pomidorowa mnie wzrusza.

Od kilku dni wieje. Pamiętam, że zapowiadano silne wiatry, choć najczęściej nie zwracam uwagi na esemesowe alerty pogodowe. Gdy przychodzą odbieram je jak natrętne reklamy, nie myślę, by mnie szczególnie dotyczyły. Fizycznie nic mi nie robią przecież ani wiatry, ani ulewy, ani śnieżyce. Nie łamie mnie w kościach, nie rwie w stawach. Czuję jednak, że…

